Puchar Polski w futsalu dla Constractu

constract-puchar-polski

W niedzielę wieczorem poznaliśmy triumfatora Pucharu Polski w futsalu sezonu 2019/2020. Rewanżowe starcie w Lubawie pomiędzy Constractem a Clearexem można było oglądać na kanale Łączy Nas Piłka na YouTube i ci, którzy się na to zdecydowali z pewnością nie mogli żałować. Obie drużyny zagrały na bardzo dobrym poziomie i stworzyły widowisko, które stanowi znakomitą wizytówkę polskiego futsalu. Było w nim bowiem wszystko, czego oczekujemy od tej dynamicznej dyscypliny. Kombinacyjne akcje zakończone bramkami, zmyślne drybling, parady bramkarzy, twardą grę, przedłużone rzuty karne i dramatyczną końcówkę. Kto nie oglądał niech żałuje!

Constract Lubawa z Pucharem Polski

Po środowym starciu w Chorzowie chyba mało kto spodziewał się takiego skoku jakościowego w poziomie gry. Pierwszy mecz zakończył się wygraną Clearexu 2:1, a sam mecz niespecjalnie zachwycił. W niedzielę obie ekipy nam to wynagrodziły i mogliśmy obejrzeć spektakl najwyższych lotów. Już od pierwszej minuty do odrabiania strat z pierwszego meczu ruszyli gospodarze. Zepchnęli rywali do obrony i stwarzali sobie dobre sytuacje. Przyniosło to pożądany efekt w 8. i 9. minucie, kiedy to dwukrotnie pakowali piłkę do siatki. Najpierw Piórkowski przechytrzył Bednarczyka zmieniając tor lotu piłki piętą, a następnie golkiper Clearexu przepuścił strzał Vitinho pomiędzy nogami. Bardzo szybko o czas poprosił Rafał Krzyśka. Trener chorzowian widział, że mecz nie układa się po jego myśli i postanowił udzielić swoim zawodnikom kilku wskazówek.

futsal-puchar-polski

Odwrócenie ról

Krótka przerwa całkowicie odmieniła Clearex. Futsaliści zaczęli grać w szybszym tempie, co przyczyniło się do kilku fauli Constractu. Gospodarze przestali nadążać i uciekali się do nieprzepisowych zagrań. W końcówce pierwszej odsłony wymknęło im się to spod kontroli i przyczynili się do dwóch przedłużonych rzutów karnych. Obydwa na gole zamienił Sebastian Leszczak i reprezentant Polski doprowadził do wyrównania jeszcze przed przerwą. Drugi gol Clearexu oznaczał, że nie obejrzymy tego dnia dogrywki w związku z zasadą goli na wyjeździe.

Constract potrzebował więc wygranej co najmniej dwiema bramkami, żeby sięgnąć po Puchar Polski. Druga połowa od początku była bardziej wyrównana, ale udaną akcję przeprowadziła Lubawa. Znakomitą asystą popisał się Sebastian Grubalski i ponownie prowadzenie Constractowi dał Pedrinho. Gdy wydawało się, że to gospodarze zadadzą następny cios, skuteczną kontrę wyprowadzili goście. Ekwilibrystycznym zagraniem piłki angielką z powietrza popisał się Leszczak i podał prosto do Dewuckiego. Pivot Clearexu zastawił futsalówkę przed atakującym go bramkarzem, nie dał sobie jej odebrać obrońcy i wyłożył ją do nadbiegającego Leszczaka, który mierzonym strzałem skompletował hattrick.

Dramatyczna końcówka

Na siedem minut przed końcową syreną Constract znów potrzebował dwóch goli i po chwili zdecydował się na dość wczesną decyzję o wycofaniu bramkarza. Gra w przewadze poskutkowała tym, że na boisku na dłużej po raz pierwszy zawitał Jakub Raszkowski. To właśnie on strzelił czwartą bramkę dla “Konstruktorów” i obciąża ona konto Bednarczyka, gdyż bramkarz chorzowian dał sobie wbić gola z ostrego kąta przy krótkim słupku. Trzy minuty do końca i emocje rozsadzały halę w Lubawie. Podopieczni Dawida Grubalskiego zamiast rzucić się do ofensywy, cierpliwie rozgrywali atak pozycyjny. Nie przynosiło to efektu, a wręcz było blisko do utraty decydującej bramki. Zegar odliczał już ostatnie pół minuty i wtedy Sebastian Grubalski ponownie znalazł lukę w ustawieniu przeciwników. Pod bramką odszukał podaniem Tomasza Kriezela, który piętą oszukał Bednarczyka i umieścił piłkę w siatce. Kibice oszaleli z radości i przez ostatnie sekundy bardziej już świętowali niż wspierali swoich ulubieńców. Ostateczny wynik to 5:3 dla Constractu, który sięgnął po swoje pierwsze trofeum w historii klubu.

clearex-constract-finał

Brawa należą się jednak obu zespołom, bo choć jedni skakali ze szczęścia, a drudzy płakali z rozgoryczenia, to wszyscy stworzyli wspaniałe widowisko. Takie mecze mogą tylko pozytywnie wpłynąć na rozpoznawalność tego sportu w Polsce i oby było ich jak najwięcej. Miejmy nadzieję, że rozgrywki ligowe Ekstraklasy przyniosą podobne emocje i jeszcze więcej ludzi będzie mogło się zachwycać futsalem.

Constract Lubawa – Clearex Chorzów 5:3 (2:2)

Piórkowski 8′, Vitinho 9′, Pedro 22′, Raszkowski 37′, Kriezel 40′ – Leszczak 17′, 19′, 33′