Rekord Bielsko-Biała znów w Lidze Mistrzów?

uefa-futsal-champions-league

Rozgrywki futsalowe stoją w miejscu. Polska rozstrzygnęła zgodnie, że Rekord ponownie zasłużył na mistrzostwo kraju, pomimo że nie rozegrano wszystkich kolejek. Nic dziwnego skoro resztę stawki zostawił daleko w tyle. To jak wiadomo daje szansę na występ polskiej ekipie w turnieju Ligi Mistrzów, jednak najpierw trzeba będzie przebrnąć przez eliminacje. Czy bielszczanie poradzą sobie i zakwalifikują się do głównej części turnieju?

Liga Mistrzów Futsalu

Futsal Ekstraklasa zakończyła swoje rozgrywki i decyzją władz ligi nie została wznowiona. Innaczej sprawy się mają, jeśli chodzi o Champions League. Tam również wstrzymano grę, ale nie można było się zdecydować na pozostawienie turniejowego trofeum bez właściciela. O tym, komu zostanie przyznany puchar zadecydują październikowe półfinały. W nich doczekamy się hiszpańsko-rosyjskich potyczek. Barcelona podejmie CPRF, czyli reprezentację rosyjskiej partii komunistycznej. Chyba nie trzeba mówić, komu wypada w tym meczu kibicować. W drugim spotkaniu zaś El Pozo Murcia zmierzy się z MFK Tyumen. Ktokolwiek nie spotka się w wielkim finale, czeka nas na pewno wyrównane starcie.

futsal-champions-league

W uprzywilejowanej pozycji wydaje się być Barca, która będzie gościć turniej Final Four w dniach 9-11 października. Białoruska Arena Mińsk, która pierwotnie miała być gospodarzem będzie nim w kwietniu 2021 roku. Czy zespół Rekordu stać, żeby się na nim zjawić? Do tego potrzebne będzie przejście eliminacji, które zostaną rozegrane tuż po wielkim finale. W dniach 13-18 października rozegrana zostanie runda preeliminacji. Zwycięzcy awansują do fazy głównej, która odbędzie się w dniach 22-29 listopada, czyli ponad miesiąc później. Obie fazy zostaną rozlosowane 2 września w Nyonie i to wtedy poznamy pierwszych rywali Rekordu. Celem zespołu Andrzeja Szłapy jest dostanie się co najmniej do rundy głownej, a następnie do tzw. Elite Round. Tam trafiają najlepsze drużyny i przejście do tej fazy będzie nie lada wyzwaniem. 

Wzmocnienia i osłabienia

Czy Rekord Bielsko-Biała sprosta temu zadaniu? Na pewno robi wszystko, żeby odpowiednio się przygotować do nadchodzących wyzwań. Do drużyny dołączyło dwóch zagranicznych futsalistów, ale nie obyło się też bez odejść z zespołu. Głównie ze względu na nałożone limity obcokrajowców spoza Unii Europejskiej. Okazuje się, że młody Brazylijczyk zastąpi starszego Ukraińca, tak więc liczba obywateli spoza UE została zachowana. Czy zachowana zostanie też jakość boiskowa, o tym dowiemy się już w trakcie sezonu, ale trener zielono-białych po pierwszych sparingach może powiedzieć, że nowi gracze mają odpowiednie umiejętności, by reprezentować ten klub.

rekord-bielsko-biała

Do Bielska przybył Matheus Ferreira Ribeiro i już w pierwszym towarzystkim spotkaniu ustrzelił hat-trick. Golem w tym samym meczu przedstawił się inny nabytek Rekordu Bernardo Bernardino z Portugalii. Patrząc na styl gry obu zawodników, można przewidywać, że Rekordziści będą mieli z nich sporo pociechy. Niestety sprowadzenie zawodnika z Ameryki Południowej wiązało się z odejściem jednego z zawodników. Doświadczony 38-latek Aleksandr Bondar, czyli wieloletni gwiazdor Futsal Ekstraklasy, musiał opuścić zespół i zdecydował się powrócić na Ukrainę. Bondar grał w Polsce dla Wisły Kraków, Red Devils Chojnice i dla Rekordu Bielsko-Białej. Przez pięć lat spędzonych na polskich parkietach strzelił 143 gole i zapisał się na kartach historii polskiego futsalu. Być może jak wielu graczy wróci tu w innej roli w przyszłości? Pewne jest, że bez niego o wymarzony awans do Ligi Mistrzów, będzie dużo trudniej.